wtorek, 18 grudnia 2018

Voucher do Sephory - tyle mi zostało!

Składka na urodziny koleżanki z pracy, zbiórka na prezent dla Szefa. Mikołajkowe prezenty w firmie, w domu...upominki dla rodziny, upominki dla innych...Gdzie, ja się pytam jest ten pieniądz!?!

Kocham grudzień tzn. zimę, ale ten moment, gdy cała "biedna" pensja wędruje dla innych, mniej lub bardziej lubianych, to ciężka decyzja.

Został mi tylko podarowany voucher - szczerze, to wolałabym dostać premię :D ale co ja tam wiem!





poniedziałek, 17 grudnia 2018

Szukam pracy!

Tak, to znowu ja! Nie było mnie 3 miesiące. Co mogę powiedzieć, spróbowałam - dałam radę. Alee co zrobić, nie wszystko udało się przewidzieć.

Pewnych myśli nie da się zatrzymać, kilku reakcji nie da się cofnąć - tak miało być! Zastanawia mnie jedno, dlaczego ja jestem tym królikiem testowym...Niby tak pięknie, każdy pracownik zadowolony ze współpracy, a tu proszę - ja mam inne zdanie. Dostrzegłam drugą twarz szefa, której nie pokazuje publicznie.

Okazuje się, że nie można po ludzku porozmawiać - sztywne zasady, ale tylko gdy chodzi o jej osobę. W stosunku do samej siebie, chciałaby wszystko podporządkować/zmienia ustalenia itp itd...

Wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, że wszystko jest po coś... Liczę i oczekuję z wielką niecierpliwością tego dnia - wymarzonego, wyczekanego. Gdy już będę gotowa na pewno nie omieszkam skorzystać z szansy na sukces - hue :)

PS. Tradycyjnie polecam film Outsiderka - jest specyficznie i bardzo dziwnie.




poniedziałek, 10 grudnia 2018

Pa(da)solka

Od rana pada - chęci wyrwania się z łóżka zerowe! Ludzie ospale trzymają w rękach parasolki. Pomijam, że  co drugiej osobie wypada z ręki - czyżby zapomnieli, jak ciężka potrafi być. A może nie pamiętają, że w ogóle ją wzięli...śmieszny widok - do 5 razy sztuka!

Poza tymi epizodami, pogoda przypomina o pędzącym czasie. O tej ulotności chwil - szerzej znanym przemijaniu. Kto, jak to, ale mnie to dotyka. Po tylu latach powinnam się przyzwyczaić - jednak nadal sprawa mi to spore trudności. Ehh

A Wy? Jeśli w ogóle tam jesteście? Co czujecie, gdy przychodzi jesień/zima? Jakieś wskazówki?


PS. Zanim odpiszecie przyznam, że patronem wieczoru jest romans, Love, Rosie! Miłość, przyjaźń w jednym. Aż ciężko stwierdzić, co było pierwsze. Tak czy inaczej warto pielęgnować dobre uczucia!





sobota, 1 grudnia 2018

Re re re aktywacja?

Czym jest dobre imię - znakiem z przeszłości? Raz jestem, raz znikam...kto by pomyślał, że w przeciągu kilku miesięcy zmieni się tak dużo w moim małym świecie.

Dużo rozmyślam na temat życia swojego i bliskich. Na temat sensu tego, czego doświadczam i co sprawia mi ból. Nie jestem do końca przekonana, czy to, co robię warte jest stresu, którego doznaję?
Założyłam sobie, że spróbuję, ale teraz mam pewne obawy - nie weszłam w to całym sercem...ehh

Miał być plan, miało być z górki. Jednak nie - stop! Pora zacząć od nowa! Krok w przód, dwa kroki w tył...ile to potrwa? Chciałabym wiedzieć. Mnie też nie jest to na rękę!

Może jutro coś ulegnie zmianie. Nagłe oświecenie, lekki zakręt, za którym czeka pragnienie.

Jednak dziś, teraz, w tym momencie pasji brak. Chęci nie ma!

No cóż. Poczekaj!

sobota, 25 sierpnia 2018

Lewe lusterko

Ej, czemu człowiek jest zdolny zniszczyć cudzą własność? I nie ma zahamowań! 

To boli, gdy nie wiesz kto i dlaczego.

Takie rzeczy się zdarzają - są na tym świecie źli ludzie, przepełnieni nienawiścią. Zdolni skrzywdzić drugiego człowieka, bez wyrzutów sumienia.

Podobno każde przykre doświadczenie niesie za sobą lekcję, z której należy wyciągnąć wnioski. Co w sytuacji, gdy ktoś Ciebie krzywdzi, a Ty nie wiesz z jakiego powodu - bo nawet się nie znacie?

Może to kara za nasze grzechy? Jeśli jednak to nie kara tylko przypadek - to może tak jest i koniec. 

Słyszałam też, że wszystko co nas spotyka jest procesem, który kształtuje osobowość. Ważne jest, by doświadczać złego i dobrego! Bez tego nie dowiemy się jacy naprawdę jesteśmy. Szkoda tylko, że cierpi przy tym nasza własność...








czwartek, 23 sierpnia 2018

A daj Pan spokój...

Ładnie ubrana, uczesana i przygotowana - gotowa do rozmowy!

Od tych 15-30 minut zależeć może kolejna część mojego życia. Czy zrobię dobre pierwsze wrażenie, czy zachowa się tak, jak tego oczekują. Żebym przypadkiem nie powiedziała za dużo!

Istnieje cienka, niewidoczna granica, której przekroczenie grozi nieoddzwonieniem.

Kto by pomyślał, że moja przyszłość zależeć będzie o człowieka, który oceni mnie po kilku doświadczeniach na kartce papieru. 

Jak wiemy, ludzie, którzy prowadzą rozmowy rekrutacyjne nie zawsze są też obiektywni...i to jest najgorsza część tej zabawy - klops - cała zgromadzona wiedza staje się bezużyteczna...dziękujemy Pani!

Też tak macie?


PS. Wszystkim, którzy teraz stresują się rozmową, polecam film Diabeł ubiera się u Prady - Warto być sobą, niezależnie od okoliczności. Ostatecznie to nasze życie i my decydujemy, jak je przeżyjemy!





Skok w bok

Czy można kochać swoją pracę? Czy w ogóle istnieje takie pojęcie, jak praca marzeń?

Może jest to dostępne jedynie dla wybranych jednostek? Nie każdy lubi to, co robi - nie każdy też ma to, o czym skrycie śni...

Tak po prostu jest! Bo jak to inaczej wytłumaczyć - ktoś pomoże?

Może to brak odwagi lub niezdecydowanie, ale nic nie jest w pełni moje. Chciałabym w końcu poczuć ten sens w życiu - odnaleźć cel.

Podobno błądzić jest rzeczą ludzką, ale ile można wracać do punktu wyjścia? Trochę to frustrujące.

Lata z dwójką z przodu służą odnajdywaniu siebie i szukaniu odpowiedzi na nurtujące pytania. Co, gdy czas ucieka, a znaki zapytania się nasilają...









Voucher do Sephory - tyle mi zostało!

Składka na urodziny koleżanki z pracy, zbiórka na prezent dla Szefa. Mikołajkowe prezenty w firmie, w domu...upominki dla rodziny, upominki...